<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Koniec sezonu</title>
	<atom:link href="http://www.kazimierznowak.pl/2009/07/08/spotkania-i-prezentacje/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.kazimierznowak.pl/2009/07/08/spotkania-i-prezentacje/</link>
	<description>Pionier polskiego reportażu</description>
	<lastBuildDate>Tue, 27 Dec 2011 11:37:46 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Jacek Malkowski</title>
		<link>http://www.kazimierznowak.pl/2009/07/08/spotkania-i-prezentacje/comment-page-1/#comment-2048</link>
		<dc:creator>Jacek Malkowski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Nov 2009 20:37:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.KazimierzNowak.pl/2009/02/24/spotkania-i-prezentacje/#comment-2048</guid>
		<description>Witam, chciałbym podzielić się wiadomościami na temat Kazimierza Nowaka. Rzeczywiście był to wyjątkowy człowiek, który swymi osiągnięciami wprawił w zdumienie Francuzów i Brytyjczyków, którzy nawet zaproponowali mu bezpłatną podróż luksusowym statkiem z Kapsztadu do Europy, z czego Nowak nie skorzystał. 
Zapewne mało kto wie, że Kazimierz Nowak miał także bardzo przykre zdarzenia w swym życiu, nie związane z jego podróżą do Afryki. 
Kiedy powrócił z wyprawy afrykańskiej do kraju w 1936 roku, był tak wycieńczony, że kilkakrotnie stracił  przytomność. Tak było podczas jednego z odczytów w Poznaniu, gdzie wyniesiono go z estrady. Był to bardzo przykry epizod, zważywszy na to, że Kazimierza Nowaka (cierpiącego na malarię) nie było stać na kupno chininy. Ale najbardziej tragicznym wydarzeniem w jego życiu było pobicie w pociągu w Chorzowie, które miało miejsce w maju 1937 roku. Kazimierz Nowak został zaproszony przez Krakowskie Towarzystwo Geograficzne do wygłoszenia odczytu na temat swojej podróży do Afryki. Data odczytu w Krakowie fatalnie zbiegła się z atakiem malarii u Nowaka, który mimo 40-to stopniowej gorączki, wsiadł do pociągu relacji Poznań - Kraków. W Jarocinie przedział trzeciej klasy, którym jechał Nowak opróżnił się z pasażerów. Konduktor widząc w jakim stanie się Nowak znajduje, zaproponował mu aby się położył i obiecał, że będzie pilnował jego bagażu. O świcie niedaleko Chorzowa, chory zbudził się ze snu. Ktoś porwał go z ławki i zrzucił  na ziemię. Czterech Niemców weszło do przedziału i jeden z nich zaczął domagać się od Nowaka opróżnienia także tej lawki na której on leżał, choć miejsc nie brakowało. Nowak, władający dobrze kilkoma językami - w tym niemieckim, poprosił go aby dano mu spokój. Na to Niemiec zasypał go stekiem obelg &quot;polnische...&quot;itd. Nowak zdenerwował się i krzyknął do Niemca: Milczeć! ...Pan jest w Polsce!... W odpowiedzi Niemiec zaczął go bić tępym narzędziem po głowie. Napadnięty zaczął wzywać pomocy. Zalany krwią, pociągnął za hamulec bezpieczeństwa. Wydarzenie to miało swój epilog w sądzie w Chorzowie 15 maja 1937 roku. Sprawa została umorzona z braku... dostatecznych podstaw do wszczęcia postępowania sądowego. Sprawcą pobicia był Ernest Merkel. W tej sprawie uraz cielesny był najmniej bolesnym urazem...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam, chciałbym podzielić się wiadomościami na temat Kazimierza Nowaka. Rzeczywiście był to wyjątkowy człowiek, który swymi osiągnięciami wprawił w zdumienie Francuzów i Brytyjczyków, którzy nawet zaproponowali mu bezpłatną podróż luksusowym statkiem z Kapsztadu do Europy, z czego Nowak nie skorzystał.<br />
Zapewne mało kto wie, że Kazimierz Nowak miał także bardzo przykre zdarzenia w swym życiu, nie związane z jego podróżą do Afryki.<br />
Kiedy powrócił z wyprawy afrykańskiej do kraju w 1936 roku, był tak wycieńczony, że kilkakrotnie stracił  przytomność. Tak było podczas jednego z odczytów w Poznaniu, gdzie wyniesiono go z estrady. Był to bardzo przykry epizod, zważywszy na to, że Kazimierza Nowaka (cierpiącego na malarię) nie było stać na kupno chininy. Ale najbardziej tragicznym wydarzeniem w jego życiu było pobicie w pociągu w Chorzowie, które miało miejsce w maju 1937 roku. Kazimierz Nowak został zaproszony przez Krakowskie Towarzystwo Geograficzne do wygłoszenia odczytu na temat swojej podróży do Afryki. Data odczytu w Krakowie fatalnie zbiegła się z atakiem malarii u Nowaka, który mimo 40-to stopniowej gorączki, wsiadł do pociągu relacji Poznań &#8211; Kraków. W Jarocinie przedział trzeciej klasy, którym jechał Nowak opróżnił się z pasażerów. Konduktor widząc w jakim stanie się Nowak znajduje, zaproponował mu aby się położył i obiecał, że będzie pilnował jego bagażu. O świcie niedaleko Chorzowa, chory zbudził się ze snu. Ktoś porwał go z ławki i zrzucił  na ziemię. Czterech Niemców weszło do przedziału i jeden z nich zaczął domagać się od Nowaka opróżnienia także tej lawki na której on leżał, choć miejsc nie brakowało. Nowak, władający dobrze kilkoma językami &#8211; w tym niemieckim, poprosił go aby dano mu spokój. Na to Niemiec zasypał go stekiem obelg &#8220;polnische&#8230;&#8221;itd. Nowak zdenerwował się i krzyknął do Niemca: Milczeć! &#8230;Pan jest w Polsce!&#8230; W odpowiedzi Niemiec zaczął go bić tępym narzędziem po głowie. Napadnięty zaczął wzywać pomocy. Zalany krwią, pociągnął za hamulec bezpieczeństwa. Wydarzenie to miało swój epilog w sądzie w Chorzowie 15 maja 1937 roku. Sprawa została umorzona z braku&#8230; dostatecznych podstaw do wszczęcia postępowania sądowego. Sprawcą pobicia był Ernest Merkel. W tej sprawie uraz cielesny był najmniej bolesnym urazem&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

